Meandry Praworządności: Sąd widzi, ale nie reaguje. Jak wyrok z 2009 roku zabetonował bezprawie na 17 lat?
Sąd widzi, ale nie reaguje. Jak wyrok z 2009 roku zabetonował bezprawie na 17 lat? TL;DR (Skrót) W 2009 r. WSA w Warszawie widział, że decyzja o moim zwolnieniu nie została doręczona (Organ nazwał to „uchybieniem formalnym”). Sąd zamiast stwierdzić nieistnienie decyzji, oddalił skargę z powodów proceduralnych, betonując patologię. To systemowy błąd: sądy ignorują dowody na bezprawie (np. brak doręczeń czy fałszywe zeznania), jeśli nie są one „głównym tematem” sprawy. W systemie prawnym istnieje groźna choroba. Nazywam ją „urzędniczymi klapkami na oczach”. Polega ona na tym, że Sąd lub Urząd widzi rażące naruszenie prawa (np. brak doręczenia decyzji albo fałszywe zeznania), ale odwraca wzrok, twierdząc: „To nie jest przedmiotem tego konkretnego postępowania”. Idealnym dowodem na tę patologię jest wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 19 października 2009 r....