URUCHOMIŁEM NIK. Zawiadomienie o ryzyku wielomilionowych strat dla Skarbu Państwa przez bałagan w Policji.
URUCHOMIŁEM NIK. Uśpione etaty w Policji i ryzyko wielomilionowych strat dla Skarbu Państwa
Szanowni Państwo,
To nie jest już tylko walka o moją pensję. To jest sprawa elementarnej rzetelności państwa i bezpieczeństwa finansów publicznych.
21 listopada 2025 r. złożyłem oficjalny wniosek do Prezesa Najwyższej Izby Kontroli o przeprowadzenie pilnej kontroli doraźnej w Komendzie Głównej Policji i wszystkich jednostkach podległych.
Uważam, że w Policji od lat może funkcjonować systemowy mechanizm, który naraża Skarb Państwa na setki milionów złotych strat.
Dowód Nadania (UPP):
![]() |
| UPP z systemu mObywatel potwierdzające wysłanie przez Zbigniewa Żbikowskiego wniosku do NIK 21.11.2025 r. |
O co chodzi? "Uśpione Etaty"
Moja sprawa (brak doręczenia rozkazu zwolnienia w 1998 roku) ujawniła coś przerażającego.
W archiwum znalazłem dowody na to, że w latach 90. Policja nie tylko w moim przypadku ignorowała obowiązek doręczania kluczowych decyzji kadrowych – w tym rozkazów personalnych o zwolnieniu ze służby.
Co to oznacza w praktyce?
- Funkcjonariusze, którzy myślą, że są zwolnieni, formalnie nadal są w służbie.
- Ich staż pracy rośnie.
- Należą się im zaległe pensje, "trzynastki", mundurówki i wyższe emerytury.
Jeśli takich "uśpionych" funkcjonariuszy jest w Polsce kilkuset lub kilka tysięcy, to mówimy o bombie zegarowej podłożonej pod finanse publiczne.
Co napisałem do Prezesa NIK?
W moim wniosku nie proszę o "pomoc dla Zbigniewa Żbikowskiego". Proszę o zbadanie zjawiska, które – jeśli się potwierdzi – będzie klasycznym przykładem marnotrawstwa publicznych pieniędzy.
"Wnoszę o zbadanie przez NIK: Jaka jest rzeczywista skala zjawiska niedoręczania decyzji kadrowych w Policji w latach 1990–2011? (...) Brak reakcji na ten stan rzeczy naraża Skarb Państwa na lawinowy przyrost roszczeń finansowych."
Do wniosku dołączyłem "Twarde Dowody":
- Zaświadczenie KMP o braku doręczenia mojego zwolnienia.
- Zdjęcia z archiwum pokazujące inne "puste" rozkazy (dowód na systemowość).
- Moje oświadczenie z 2010 r. o cofnięciu raportu, które KGP zignorowała.
Sygnalista w interesie publicznym
Wiem, że ten ruch nie spodoba się wielu osobom w mundurach. Ale moim obowiązkiem – jako obywatela i oficera – jest reagowanie, gdy widzę marnotrawstwo i bezprawie.
Już raz zmusiłem system do zmiany (sprawa KRK sprzed lat). Teraz czas na Policję. Niech NIK policzy, ile kosztuje nas bałagan w kadrach.
Jeśli uważasz, że państwo powinno działać rzetelnie – udostępnij ten tekst dalej.
Zbigniew Żbikowski
Podkomisarz Policji
Tagi: #NIK #Kontrola #Policja #Sygnalista #FinansePubliczne #KGP #MuzeumBezprawia

Komentarze
Prześlij komentarz