Muzeum Bezprawia: Czy Wy Też, Tak Jak Ja, Macie Prawomocny Wyrok Sądu, Który Pozwala Wam Popełniać Przestępstwa, By Spłacić Długi?

Muzeum Bezprawia: Czy Wy Też Macie Prawomocny Wyrok Sądu, Który Pozwala Wam Popełniać Przestępstwa, By Spłacić Długi?

Data: 30 października 2025  |  Eksponaty: Wyrok Sądu Rejonowego w Zielonej Górze (sygn. IIK 1435/2000) · List do Prezydenta RP (04.06.2002) · Postanowienie SR o sprostowaniu „omyłki” (21.08.2002)

Witajcie ponownie w moim Muzeum Bezprawia.

Dziś mam do Państwa jedno, bardzo osobiste pytanie. Czy ktoś z Państwa, tak jak ja, posiada w domu prawomocny wyrok Sądu, wydany w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej, który wprost zobowiązuje go do popełnienia przestępstwa, by uregulować swoje zobowiązania?

Nie? To dziwne. Bo ja mam. Serio!

Myślałem, że to standardowa procedura w polskim wymiarze sprawiedliwości.

Pamiętacie Państwo film „Nieoczekiwana zmiana miejsc” z Eddie Murphym? Dwaj bogaci bracia Duke zakładają się o jednego, symbolicznego dolara. Biorą porządnego, uczciwego człowieka z wyższych sfer (Dana Aykroyda) i metodycznie niszczą mu życie – odbierają pracę, dom, reputację i pieniądze. Robią to, by sprawdzić, czy w akcie desperacji, zepchnięty na dno, w końcu złamie prawo i popełni przestępstwo.

Od ponad 23 lat czuję się jak bohater tego filmu. I zastanawiam się: kto prowadzi ten eksperyment na mnie? Kto jest moim bratem Duke? I o ile się założyli? Też o jednego dolara?

Myślicie, że przesadzam? Że to tylko filmowa metafora?

To spójrzcie na Eksponat A (Wyrok SR w Zielonej Górze, sygn. IIK 1435/2000). To wyrok w mojej sprawie o alimenty, w której sąd warunkowo umorzył postępowanie. Proszę przeczytać punkt 2. Sąd, czarno na białym, „na podstawie art. 67 § 3 k.k. zobowiązuje oskarżonego do naprawienia przestępstwem szkody…”.

To nie jest żart. To nie jest literówka. To jest oficjalna, prawomocna instrukcja.

I tu, Panie i Panowie, dochodzimy do sedna mojego eksperymentu. Bo cała moja tragedia, cały ten absurd, który Państwu opisuję, wziął się z jednego, fundamentalnego faktu:

Ja się do tego wyroku nie zastosowałem.

Odmówiłem. Wykazałem się brakiem posłuszeństwa wobec orzeczenia Sądu. Zamiast kraść, zamiast „naprawiać szkodę przestępstwem”, poszedłem do uczciwej, dobrze płatnej pracy w firmie Impel, by legalnie zarobić na spłatę długów.

I wtedy System, jak ci bracia Duke z filmu, wpadł w furię. Eksperyment się nie powiódł. Szczur laboratoryjny nie zachował się tak, jak przewidywano. Porządny człowiek nie pękł.

Więc System postanowił mnie ukarać. Za mój honor. Za moją uczciwość. Skoro odmówiłem wykonania wyroku, przycisnęli mnie butem do ziemi i wciskają coraz głębiej, aż po dziś dzień.

Bo co się stało, gdy odmówiłem?

  • System (poprzez KRK) bezprawnie ujawnił mojemu nowemu pracodawcy informację o tym „glejcie na przestępstwa”.
  • System (poprzez pracodawcę) pozbawił mnie tej uczciwej pracy kilka dni po tym, jak komornik poinformował mojego pracodawcę, że cały dług został spłacony!!!
  • System uniemożliwił mojej córce uzyskać wyższych o 100% alimentów, o które po spłaceniu zaległości w imieniu dziecka ubiegała się jej matka (z 400 zł do 850 zł miesięcznie). Sąd rodzinny – z racji utraty przeze mnie pracy – odmówił. System uderzył także w moje dziecko.
  • System ustami sądu rodzinnego zauważa, że coś ze mną jest nie tak, skoro będąc oficerem policji jestem bezrobotnym.
  • System (poprzez sąd rodzinny) pozbawił mnie praw do córki, bo przez bezprawne działanie KRK straciłem środki na alimenty.
  • System (poprzez Policję) zablokował mi powrót do służby, używając fałszywego pretekstu medycznego, choć nigdy nie doręczono mi rozkazu 123 o zwolnieniu ze służby…
  • System nawet w akcie jakiegoś otrząśnięcia się z tego amoku uznaje, że KRK dopuścił się czynu bezprawnego poprzez ujawnienie danych osobowych mojemu pracodawcy…
  • System rękoma Sądu Okręgowego w Warszawie przyznaje mi 10 000 zł odszkodowania – to zniewaga!!!
  • System wymaga, żebym zapłacił prawie wszystkie pieniądze za adwokata, którego potrzebowałem, żeby wnieść skargę kasacyjną (ok. 7000 zł). Kasacja odrzucona z powodu błędów formalnych popełnionych przez adwokata.

Oczywiście, gdy w 2002 roku w liście do Prezydenta RP (Eksponat B) zapytałem ironicznie, czy Sąd dał mi „glejt” na popełnianie zbrodni, system się obudził. Po prawie dwóch latach, 21 sierpnia 2002 roku, Sąd po cichutku wydał Eksponat C – postanowienie o sprostowaniu „oczywistej omyłki pisarskiej”.

Ale było już za późno. Mleko się rozlało. A ja już byłem na ścieżce donikąd, bo śmiałem być uczciwy.

Eksperyment trwa. Zakład o dolara wciąż jest na stole. System wciąż patrzy i czeka, aż w końcu pęknę.

Tylko że ja, ku ich wiecznemu rozczarowaniu, nie zamierzam dać im tej satysfakcji.

Eksponat A — Wyrok Sądu Rejonowego w Zielonej Górze, sygn. IIK 1435/2000

Wyrok SR w Zielonej Górze, IIK 1435/2000 — strona 1 (warunkowe umorzenie; obowiązki naprawienia szkody i łożenia)
Strona 1. Zobacz skan
Wyrok SR w Zielonej Górze, IIK 1435/2000 — strona 2 (pieczęć: wyrok prawomocny 04.11.2000)
Strona 2. Zobacz skan

Eksponat B — List do Prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego (04.06.2002)

List do Prezydenta RP — strona 1 (skarga na błędne traktowanie warunkowego umorzenia jak skazania)
Strona 1. Zobacz skan
List do Prezydenta RP — strona 2 (opis skutków społecznych i zawodowych)
Strona 2. Zobacz skan
List do Prezydenta RP — strona 3 (konsekwencje wpisu w KRK/KRS, prośba o interwencję)
Strona 3. Zobacz skan
List do Prezydenta RP — potwierdzenie odbioru EMS (doręczono 07.06.2002)
Potwierdzenie odbioru. Zobacz skan

Eksponat C — Postanowienie SR o sprostowaniu „oczywistej omyłki pisarskiej” (21.08.2002)

Postanowienie o sprostowaniu — strona 1 (korekta sformułowania „naprawienia przestępstwem szkody”)
Strona 1. Zobacz skan
Postanowienie o sprostowaniu — strona 2
Strona 2. Zobacz skan

Wpis jest częścią cyklu „Muzeum Bezprawia”. Każdy eksponat to autentyczny dokument z mojej sprawy — opatrzony datą, sygnaturą i źródłem.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

ZARZUT WIDMO. Jak Rzecznik Policji mnie oczerniła, a potem Policja ścigała mnie za biedę, którą sama stworzyła.

Muzeum Bezprawia – Akta: KRK → pracodawca → zwolnienie (łańcuch dowodowy 2001–2005)