EKSPLOZJA W ARCHIWUM. „Bomba z opóźnionym zapłonem”, którą System ignorował przez 15 lat!!!


EKSPLOZJA W ARCHIWUM. „Bomba z opóźnionym zapłonem”, którą System ignorował przez 15 lat.


Data: 20 listopada 2025 r.
Miejsce: Archiwum KWP w Gorzowie Wlkp.
Eksponat: Oświadczenie o cofnięciu raportu z dnia 17.12.2010 r.


Szanowni Państwo,

Wczoraj system przyznał się do błędu, wydając Zaświadczenie o braku dowodu doręczenia rozkazu. Dziś, podczas wizyty w archiwum, znalazłem dokument, który zamienia ten „błąd” w katastrofę prawną dla Policji.

Przez lata wmawiano mi, że sprawa jest zamknięta, bo „przecież sam chciałeś odejść w 1998 roku”.

Oto dowód, że to kłamstwo. Dokument, który leżał w ich własnych aktach i czekał na ten dzień.

Oto BOMBA Z OPÓŹNIONYM ZAPŁONEM:

Eksponat: Moje oświadczenie o cofnięciu raportu z dnia 17.12.2010 r.


Co widzicie na tym zdjęciu?
To moje oficjalne pismo z dnia 17 grudnia 2010 roku, które wpłynęło do Komendy Głównej Policji (pieczątka wpływu z datą 23.12.2010).

Treść jest krótka i jednoznaczna:

„Cofam raport z dnia 14.09.1998 r. o zwolnienie ze służby w Policji”

Dlaczego ten jeden papier wygrywa dziś sprawę?

To jest prosta matematyka prawna, której policyjni prawnicy nie odrobili.

ZASADA: Funkcjonariusz (jak każdy pracownik) może skutecznie wycofać swój wniosek o zwolnienie w każdym momencie, dopóki decyzja o zwolnieniu nie zostanie mu skutecznie doręczona.

PODSTAWA PRAWNA: Wynika to wprost z art. 61 § 1 Kodeksu cywilnego (odwołalność oświadczenia woli) w związku z orzecznictwem sądów administracyjnych.

Jak stwierdził Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie (sygn. SA/Rz 1284/03):

„Policjant ma prawo wycofać prośbę o zwolnienie ze służby. Musi to jednak zrobić w określonym terminie, tj. do daty wydania decyzji ostatecznej. Datę tę wyznacza termin doręczenia pisma.”

  • FAKT (z wczoraj): Komenda Miejska Policji wydała urzędowe Zaświadczenie, że w moich aktach „BRAK JEST DOWODU DORĘCZENIA” rozkazu zwolnienia z 1998 roku.
  • WNIOSEK LOGICZNY: Skoro w 2025 roku nie ma dowodu doręczenia, to w grudniu 2010 roku decyzja również nie była doręczona.

Oznacza to, że mój stosunek służbowy trwał, a procedura zwolnienia była nadal „w toku”. Wycofanie raportu było więc w 100% skuteczne.

Co to oznacza dla Komendanta Głównego i Ministra?

Kiedy 23 grudnia 2010 roku to pismo trafiło na biurko w Warszawie, stała się rzecz nieodwracalna: Wycofałem swoją zgodę na zwolnienie.

Od tej sekundy odpadła podstawa prawna do wydania (lub utrzymywania w mocy) decyzji o zwolnieniu na mój wniosek.

  • System zignorował to pismo.
  • System udawał, że wysłanie mi kserokopii w 2010 roku „załatwia sprawę”.
  • System myślał, że „jakoś to będzie”.

Szach-Mat.

Od 23 grudnia 2010 roku Komenda Główna Policji i MSWiA utrzymują mnie poza służbą nie tylko wbrew procedurom (brak doręczenia), ale wbrew mojej wyraźnej woli i bez jakiegokolwiek wniosku z mojej strony.

To nie jest już „błąd proceduralny”. To jest świadome działanie na szkodę funkcjonariusza, trwające nieprzerwanie od 15 lat.

Dziś połączyłem kropki:

Brak doręczenia (1998) + Wycofanie raportu (2010)
=
Jestem w służbie i nigdy z niej skutecznie nie odszedłem.

Panowie Generałowie, ten dokument leżał w Waszych szafach. Trzeba było go przeczytać ze zrozumieniem, zamiast z nim walczyć.


Zbigniew Żbikowski
Podkomisarz Policji
(który właśnie anulował swoje zwolnienie... 15 lat temu)

#Policja #Praworządność #KMPZielonaGóra #SzachMat #BombaPrawna #PowrótDoSłużby

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

ZARZUT WIDMO. Jak Rzecznik Policji mnie oczerniła, a potem Policja ścigała mnie za biedę, którą sama stworzyła.

Muzeum Bezprawia: Czy Wy Też, Tak Jak Ja, Macie Prawomocny Wyrok Sądu, Który Pozwala Wam Popełniać Przestępstwa, By Spłacić Długi?

Muzeum Bezprawia – Akta: KRK → pracodawca → zwolnienie (łańcuch dowodowy 2001–2005)