Mit "Natychmiastowej Wykonalności" Niedoręczonej Decyzji, czyli jak Państwo Gwałci Logikę, by Usprawiedliwić Bezprawie

Mit „Natychmiastowej Wykonalności” Niedoręczonej Decyzji,
czyli jak Państwo gwałci logikę, by usprawiedliwić bezprawie

(Muzeum Bezprawia – eksponat: doręczenie jako warunek istnienia decyzji)

W annałach mojej dwudziestoletniej walki z systemem jeden argument powraca jak ponury refren: „Decyzja była natychmiast wykonalna, więc brak doręczenia nie ma znaczenia.” Tak Komenda Główna Policji, Ministerstwo i nawet WSA próbowały usprawiedliwić fundamentalne bezprawie: rozkaz o moim zwolnieniu nigdy nie został mi doręczony.

Fundament prawa: decyzja, która nie istnieje

Art. 109 § 1 KPA: „Decyzję doręcza się stronom na piśmie.”

Art. 110 KPA: „Organ administracji publicznej, który wydał decyzję, jest nią związany od chwili jej doręczenia…”

Logika jest bezlitosna: nie ma doręczenia – nie ma decyzji w obrocie prawnym. To tylko wewnętrzny papier organu, bez skutków wobec obywatela.

Art. 130 § 4 KPA: czym jest, a czym go uczyniono

Przepis o „natychmiastowej wykonalności” dotyczy wykonania decyzji, a nie jej powstania. Może dotyczyć wyłącznie decyzji, która już istnieje (została doręczona). Wykonalność to cecha wtórna – nie „wskrzesza” bytu nieistniejącego.

„Jedynie uchybienie formalne” – semantyczne oszustwo

Nazwanie braku doręczenia „tylko uchybieniem formalnym” to próba bagatelizacji wady pierwotnej, która unieważnia całą procedurę: odbiera stronie termin, pouczenia i realną możliwość obrony.

Dokumenty źródłowe (skany)

Linki prowadzą do skanów z wpisu: „Muzeum Bezprawia #2: Dokumenty KGP i MSWiA poprzedzające wyrok WSA (II SA/Wa 643/09)”. Dane w skanach są anonimizowane.

KGP — Decyzja nr 76 (29.10.2008)

MSWiA — Decyzja z 18.02.2009 (utrzymanie w mocy; „decyzja wiązana”)

MSWiA — Odpowiedź na skargę do WSA (30.04.2009)

KGP — pismo z 19.01.2009 (brak potwierdzenia doręczenia)

Skarga z 15.12.2008 (wniosek o niezwłoczne doręczenie decyzji)

Źródło skanów: Twój wpis „Muzeum Bezprawia #2: Dokumenty KGP i MSWiA poprzedzające wyrok WSA (II SA/Wa 643/09)”.

Konkluzja: akt oskarżenia

Wykorzystanie art. 130 § 4 KPA To jest ich ostatnia linia obrony. To jest ich tarcza, za którą próbują ukryć fakt, że rozkaz o zwolnieniu mnie ze służby nigdy nie został mi doręczony. Mówią oni, z pozorną powagą: "Decyzja podlegała natychmiastowemu wykonaniu, więc brak doręczenia nie ma znaczenia."

Jako obywatel, który przez lata musiał nauczyć się prawa, by przetrwać, oświadczam: jest to prawniczy absurd, logiczna aberracja i świadoma manipulacja, która demaskuje całkowitą degrengoladę intelektualną systemu.

Fundament Prawa: Decyzja, która nie istnieje

W polskim porządku prawnym, decyzja administracyjna, by w ogóle mogła wywołać jakiekolwiek skutki prawne wobec obywatela, musi najpierw zaistnieć w obrocie prawnym. Ten moment zaistnienia jest precyzyjnie zdefiniowany przez dwa fundamentalne artykuły Kodeksu Postępowania Administracyjnego:

  • Art. 109 § 1 KPA: "Decyzję doręcza się stronom na piśmie."

  • Art. 110 KPA: "Organ administracji publicznej, który wydał decyzję, jest nią związany od chwili jej doręczenia..."

Logika jest tu prosta i bezlitosna. Nie ma doręczenia – nie ma decyzji. Decyzja, która nie została skutecznie doręczona stronie, jest z jej punktu widzenia bytem nieistniejącym. Jest to jedynie wewnętrzny, roboczy dokument organu, pozbawiony jakiejkolwiek mocy prawnej.

Art. 130 § 4 KPA: Czym jest, a czym go uczyniono?

A teraz spójrzmy na przepis, który stał się dla systemu wytrychem do usprawiedliwienia bezprawia. Art. 130 § 4 KPA mówi o możliwości nadania decyzji rygoru natychmiastowej wykonalności.

Ten przepis nie mówi nic o tym, kiedy decyzja wchodzi w życie. On mówi jedynie o tym, że w wyjątkowych sytuacjach, decyzja, która już weszła w życie poprzez jej doręczenie, może być wykonana natychmiast, bez czekania na upływ terminu do odwołania.

Innymi słowy, wykonalność jest cechą wtórną, która może dotyczyć tylko decyzji, która już istnieje. Twierdzenie, że rygor natychmiastowej wykonalności może "wskrzesić" decyzję, która nigdy nie zaistniała w obrocie prawnym, jest tak absurdalne, jak twierdzenie, że można pomalować na czerwono samochód, który nigdy nie został wyprodukowany.

"Jedynie uchybienie formalne" – Semantyczne Oszustwo

Największym cynizmem w całej tej sprawie jest sposób, w jaki zarówno Komenda Główna Policji, jak i Wojewódzki Sąd Administracyjny, nazwały ten fundamentalny błąd. W oficjalnych dokumentach stwierdzono, że brak dowodu doręczenia mi rozkazu jest "jedynie uchybieniem formalnym".

To nie jest "uchybienie formalne". To jest fundamentalna wada prawna, która unieważnia całą procedurę. To jest zignorowanie najbardziej podstawowej gwarancji praw obywatela – prawa do bycia oficjalnie poinformowanym o decyzji, która niszczy całe jego życie zawodowe i pozbawia go prawa do odwołania.

Akt Oskarżenia

Użycie Art. 130 § 4 KPA jako tarczy jest ostatecznym dowodem na to, że w mojej sprawie system nie dążył do prawdy. Dążył do usprawiedliwienia własnej niekompetencji za wszelką cenę, nawet za cenę gwałtu na logice i na fundamentalnych zasadach prawa administracyjnego.

To jest eksponat w moim Muzeum Bezprawia, który pokazuje, że czasami najniebezpieczniejszym wrogiem obywatela nie jest zła wola, ale biurokratyczna ignorancja, uzbrojona w wyrwane z kontekstu paragrafy.

Decyzja wykonana ≠ doręczona ≠ ostateczna. Gdy mylimy te porządki, „najwyższe prawo” staje się „najwyższym bezprawiem”.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

ZARZUT WIDMO. Jak Rzecznik Policji mnie oczerniła, a potem Policja ścigała mnie za biedę, którą sama stworzyła.

Muzeum Bezprawia: Czy Wy Też, Tak Jak Ja, Macie Prawomocny Wyrok Sądu, Który Pozwala Wam Popełniać Przestępstwa, By Spłacić Długi?

Muzeum Bezprawia – Akta: KRK → pracodawca → zwolnienie (łańcuch dowodowy 2001–2005)